<Zaki> Na pewnej mocno zakrapianej imprezie z zielskiem jeden z ziomków rzucił pomysł żeby porobić jaja przez telefon.. Znaleźli mi szybko numer wybrany przez kumpla pod który kazano mi zadzwonić i powiedzieć że w jego mieszkaniu znajduje się bomba (miał to być koleś kumpel wybierającego numer) więc dzwonie przez długi czas nikt nie odbierał ale w końcu odbiera jakiś facet: -Halo? -Dzień dobry w pańskim mieszkaniu znajduje się bomba... -Debilu to budka telefoniczna..