<Carlo> idziemy dzis z kuzynem przez plac Matejki wieczorem <Carlo> patrzymy a tam w cholere policji i strazy miejskiej i cos gadaja ze soba <Carlo> i jeden policjant podchodzi i mowi do innego: <Carlo> sluchaj ale tam sa dwa auta z identycznymi blachami! <Carlo> a drugi tak popatrzyl na niego i na cala ulice: P**********