<wojtek> A to kiedyś na jakiejś popijawie kolo 3 idziemy spac nawaleni w 3 piguly. <wojtek> I ktos mowi, ze goraco. To ja mowie, zeby okno otworzyc. Nikomu sie nie chce. <wojtek> Kumpel rzuca butem w kierunku okna. J*** Szyba pekla. I ten powiew powietrza. I zasnelismy od razu. <ushy> hehehe <ushy> ;] <wojtek> Rano budzimy sie, a tam but trafil w szklany kredens.