<dero> dude obczaj to...wracam na chate z kursu... i dialog ze starszą.. <dero> "lukasz posprzatałam ci w pokoju..." <dero> ja tak sobie myśle..fajnie bosko byle by tylko biurka nie dotykała ... <dero> "... i wyciagnełam ten cały syf spod biurka...." <czoczo> no i co wywaliła ci trawę? :p <dero> no to sprawdzam co i jak... <dero> spakowala mi kondony do pudelka spowroten.. bo luzem lezały.. i polozyła ładnie w rogu... <dero> ale był problem.. bo trawy nie mogłem znalezc... <czoczo> hahahahhaha <dero> no to się pytam "mamo gdzie reszta moich rzeczy.." <dero> "takie podreczny schowałam ci do kartonika..." <dero> a tam... oczywiscie... kieliszki... kolekcja kapsli po piwie... trawka... i dmuchana krowa z dziurką którą dostałem od was na 18-stkę... <dero> "mamo ta krowę to trzeba wywalic... bo to tylko zajmuje miejsce niepotrzebnie... " <dero> a ona.. "nie no co ty zostaw... mała przyjedzie.. napompujesz będzie miała zabawkę...."