<policjant> Ty słuchaj co akcję miałem w pracy! <wiesiek17> No wal <policjant> Zaaresztowaliśmy jakiegoś narkomana na obrzeżach miasta no a on miał pełno marichuany zasadzonej w ogrodzie. <wiesiek17> próbowałes? :D <policjant> Hehe nie, ale trzeba było to wykopać wszystko jako dowód rzeczowy. nagle podchodzi do nas taka mala dziewczynka. ledwo chodzić umiała <policjant> To była chyba córka tego narkomana. <wiesiek17> A skad wiesz?? <policjant> Podeszła do nas i powiedziała: <policjant> "prosze pana ale to sie tylko listki zrywa" <wiesiek17> Lol! Owned :D