<Krentacz> przypomniał mi się genialny motyw z gim <Krentacz> siedzimy sobie na geografii i piszemy klasówkę <Krentacz> czas się kończy i nauczyciel zaczyna zbierać kartki <Krentacz> kumpel z nudów zaczął na swojej pracy układać wierszyk <Krentacz> prof zbiera, spostrzega to i zaczyna czytać <Krentacz> "Biedroneczka mała, z żuczkiem się r******." <Krentacz> po chwili podirytowany sytuacją wraca do swojego biurka kończąc "Oj boli c***, oj boli, od tych swawoli!" <Krentacz> po prostu nikt nie był w stanie wytrzymać w spokoju :D