<ja> dzisiaj za mocna akcja... <ja> jestem sobie w selgrosie i prowadze wozek, nagle robie skret 90 stopni (planowo bylo 180 stopni) i jebut w manerke co lata i promuje sezamki <ja> w******** w nia z calym impetem i tak chwile na nia patrze, cos tam steka (auu! aua! jejku!) <ja> po chwili: bardzo pania przepraszam - nic sie nie stalo, ja napraw...? <ja> a ta mi przerywa i cala soba, z optymizmem, sie wczuwa w role i... <ja> "A moze sezamka?"