(Religia) <Katechetka> No to piszemy temat... <Klasa> Nie, nie róbmy lekcji! <Katechetka> Dobrze, ale musicie narzucić jakiś temat do dyskusji. <Krzysiek> Ja, ja mam temat! Ale mam taki temat że łoo! <Katechetka> No, prosze. <Krzysiek> Otóż od bardzo dawna, bardzo bardzo dawna, istnieje spór pomiędzy młodzieżą, starszymi ludźmi, i tymi młodymi starszymi ludźmi <Katechetka> ... <Krzysiek> Ale pani słucha dalej! Istnieje taki spór, bardzo ważny, i nikomu nie udało się go jak narazie rozwiazać. Ale jest tak trudny że szok! (I tak gada z 10 minut) <Katechetka> O co tobie Krzysiek chodzi? <Krzysiek> No i ten spór jest strasznie poważny. Tudzież niech pani przedstawi nam swoje zdanie, po której stronie pani jest. Więc... zjada pani ogryzki czy wyrzuca??? <Katechetka i klasa> <gleba>