<Merez> Kumpela mi ostatnio opowiadała jak jej kolega był na Słowacji i chciał coś kupić w sklepie. <Merez> Gość wchodzi do sklepu, rozgląda się, do lady podchodzi ekspedientka... <Merez> I sie pyta 'Na co patrzy?' - to jest po Słowacku 'Co podać?' <Merez> To ta sie go pyta, on sie na nią głupio popatrzył i dalej się rozgląda po półkach <Merez> To ta sie go pyta drugi raz 'Na co patrzy??' <Merez> Ten zdziwiony i czeka. <Merez> No to sprzedawczyni już zirytowana pyta trzeci raz 'Na co patrzy?!?!' <Merez> A koleś popatrzył sie na babe z byka i jej d******: 'A NA G*****' i wyszedł. <Merez> :D:D