<stoprocent> lolol. Nie mam pytań. Moja mama jest żyletą nie nauczycielką. Jeden koleś napisał swojemu koledze z ławki sprawdzian. Sam dostał 5 a tamtemu robił na złośc i każdą odpowiedź pisał odwrotnie. Czytam sprawdzian a na dole: "napisałem mu bo mocno prosił, ale nie chciałem oszukiwac więc napisałem ,ale źle". Moja mama nie zrozumiała intencji i obu dostało jedynki...