<greg>Jade dzisiaj autobusem, obok mnie siedzi jakis facet z 4 lub 5 letnim synem. I taka rozmowa między nimi: -Tatuś, ty mówiłeś że 21 już nie jeździ -No bo nie jeździ, synku... -Tatuś, ale tam na przystanku dalej 21 wisi...Oj tatuś, tatuś, okłamałeś mnie.. -Nie okłamałem, 21 naprawdę już nie jeździ... -Okłamałeś mnie...Całe życie mnie okłamujesz...A za kłamstwa to do pierdla się idze...<po chwili z powagą>...A tam Cię tatuś wydymaja za kłamstwa