<Pati> dzis byl u mnie ksiadz na koledzie. <aha> nom i co? <Pati> pod koniec grzania d*** na foteliku frajer stwierdzil, ze mam mu pokazac zeszyt <aha> i pokazalas? ;p <Pati> powiedzialam, ze nie mam. nie prowadze. bo mi sie nie chce. bo mam to w d****. a on mnie spytal kto mnie uczy reli... to mu powiedzialam, ze taka jedna katechetka. <aha> :> <Pati> i zrobil strasznie dziwna mine i wykrzyknal 'o boze, ona?!' <Pati> a ja takim rozbawionym tonem 'oo, corka sie znalazla..' bo oni maja tak samo na nazwisko xD ksiadz wyszedl od razu, nawet mi lapy nie podal na pozegnanie. cham... ;/