<gmgray> kumpel jakis czas temu zgubil komore, i chodzil sniety przez dwa tygodnie, bo nie mogl znalezc.. po dwoch tygodniach przychodzi do roboty, morda jak banan usmiechnieta i mowi ze znalazl telefon... jak rozkrecil komputer.. to byl w obudowie... <knightwhosayni> lol <kudlaty> lol xD <gmgray> a zeby bylo ciekawiej, to mial wyciszone dzwieki, tylko sie dziwil ze cos mu rzezi czasami w srodku <gmgray> bo wibracje byly wlaczone <kudlaty> :P