<nemo> byłam wczoraj z Tochą karmić łabędzie <łoś> no ale rozrywka <nemo> oj, słuchaj. poszłyśmy i od razu nas otoczyły <łoś> no tak mutanty z kołobrzegu <nemo> oj daj mi dokończyć. wiec otoczyły nas. rzucałyśmy im ten chleb, a one nas dalej molestują. jeden tak z boku za mną stał i jak za długo mu nie dawałam to mnie łapał za rękaw i szarpał. w końcu chciał mi wyrwać chleb z ręki, a na koniec złapał mnie za tyłek dziobem i szarpał jak szalony. <łoś> XD tyłkożerny łabądź! <nemo> szkoda, ze nie widziałaś mojej miny. taka twarz pełna szoku połączona z miną niewinnej pensjonariuszki gwałconej przez ogromnego ptaka. <łoś> ty nawet z karmienia łabędzi umiesz zrobić orgię XD