<Kubito>idziemy ekipą po przedmiesciach naszej dziury i kolezance but odmówił posłuszenstwa i sie rozkleił,myślimy problem łatwy do rozwiązania "kropelka" wszystko zklei, przy okazji kolega nadmienił żeby przy okazji zaopatrzyć sie w lufke w sklepie do którego własnie zmierzaliśmy.Wchodzimy wszyscy i kolega mówi: -dzień dobry. -dzień dobry(sprzedawczyni) -są może lufki -nie, nie ma(sp) -a klej? -ooooo! widze że z******** impreza sie szykuje panowie:) wszyscy w sklepie gleba z brechtów:]]]