<Delicious_yogurt> poszłam po te diody na technike do sklepu...i mówie "poprosze diody LSD." <Delicious_yogurt> ziomek to mnie "takiego towaru nie mamy. mamy tylko haszysz" <Delicious_yogurt> a ja taki wzrok ala 'jestem głupia ale to nie moja wina', facet zaczyna sie brechac i mowi ze sa w sklepie obok...ale nie diody LSD tylko LED.... po czym zrozumiałam ze poprosiłam faceta o narkotyk