<promilek> Hehe, nie ma to jak wyklad na polibudzie o 7.30 w poniedzialek <promilek> Gadamy sobie z kumplami w przedostatnim rzedzie, a za nami spi jakis koles <promilek> W pewnym momencie ten koles do nas, ale tak, ze bylo slychac w calej sali: <promilek> K****, badzcie cicho. Spac nawet nie mozna!